powered by Jogger.pl

Moje ostatnie 9godz. z WinShit98

Ogólne Skomentuj
Wyszedłem z domu przed 15:00. Niby proste "zlecenie":
H.: coś mi się jebie z kompem
ODDie: nie ma sprawy. zobaczę jak to wyglada.
A jak wygladało? Win98 się nie odpala, problem z sys.bezpieczeństwa plików sys. czy coś, awaryjny też uparty - nie można znaleźć pliku himem.sys, który notabene tam był (sam widziałem:). Pierwsze skojarzenie: syf. Przeskanowałem u siebie - 7 syfów. Usunąłem 5. Zatem... formacik i reinstall.
Mówią, że przyjaciół się nie wybiera... H. wybrał Win98SE.pl - czemu? Twierdził, że za słaby sprzęt na XP, czemu ja zaprzeczałem (osobiście miałem WinXP.pro.en na P233/96RAM/3.2GB.HDD. Po odpowiednim skonfigurowaniu działał lepiej niż nie jeden 98 na takowym sprzęcie).
I tak minęło 9h (kilkukrotnych) reinstalacji, niekończących się resetów i szastania CDkami przy każdorazowej (niejednokrotnie kilkurazowej - tego nigdy nie pojmę...) instalacji nowego sprzętu.
O'oooooooo-statni!!!

P.S.
H.? Szczerze współczuję. Mam nadzieję, że nie będzie (bardzo;) boleć...

Trackbacki:

brak

Komentarze:

brak

Zostaw komentarz:

Przepisz to: