CZE 14
06:10
Dziecko... znalezione? / spotkane? ok. 5 lat, przy szosie w lesie (chociaż w pewnym momencie było na... jakimś targu czy coś..).
"Przyczepiło się" do mnie, szło za mną trzymając się mojej nogi... Rozmawiamy (chyba o nim), zapytałem o coś:
Dziecko:
- "Ty nie rozumiesz - ja chcę być znaleziony"(uwolniony?).
Widzę teraz jego dziwny wyraz twarzy - jakby szyderczy śmiech (straszny), dało się w nim wyczuć jakieś... poczucie zwycięstwa czy coś...
Poczułem, że coś jest nie tak, chciałem go zostawić - odejść, ale dzieciak przyczepił się teraz do mojej nogi zębami (!) - nie mogę się od niego uwolnić.
- "Niedługo, dokładnie [w tym miejscu zaczynam go przekrzykiwać, nie chcąc tego słuchać, zaczynam słyszeć niewyraźne jęki, swoje własne, poza snem, powoli się rozbudzam] zejdę (zstąpię?) ze Słońca".
Obudziłem się (godz. ~05:30; znowu dziwnie wcześnie (kładłem się po 00:00), tylko że tym razem coś zapamiętałem)... i tylko ~5h snu...)
P.S.
ehh... czemu nie chciałem tego usłyszeć? (czternasty? marzec? (chociaż pewnie włączył mi się generator liczbowy jak wychodziłem w panice ze snu...;))
"Przyczepiło się" do mnie, szło za mną trzymając się mojej nogi... Rozmawiamy (chyba o nim), zapytałem o coś:
Dziecko:
- "Ty nie rozumiesz - ja chcę być znaleziony"(uwolniony?).
Widzę teraz jego dziwny wyraz twarzy - jakby szyderczy śmiech (straszny), dało się w nim wyczuć jakieś... poczucie zwycięstwa czy coś...
Poczułem, że coś jest nie tak, chciałem go zostawić - odejść, ale dzieciak przyczepił się teraz do mojej nogi zębami (!) - nie mogę się od niego uwolnić.
- "Niedługo, dokładnie [w tym miejscu zaczynam go przekrzykiwać, nie chcąc tego słuchać, zaczynam słyszeć niewyraźne jęki, swoje własne, poza snem, powoli się rozbudzam] zejdę (zstąpię?) ze Słońca".
Obudziłem się (godz. ~05:30; znowu dziwnie wcześnie (kładłem się po 00:00), tylko że tym razem coś zapamiętałem)... i tylko ~5h snu...)
P.S.
ehh... czemu nie chciałem tego usłyszeć? (czternasty? marzec? (chociaż pewnie włączył mi się generator liczbowy jak wychodziłem w panice ze snu...;))




14 CZE 2004 (Pon), 21:06
to albo znaczy ze bedzie koniec swiata, albo ze bedziesz mial synka/córeczke... ja bym raczej wolał to drugie :P .........ale nie ma jak Athlon 2000 XP :D
14 CZE 2004 (Pon), 21:07
dziwny jestes Morr ;P
14 CZE 2004 (Pon), 21:18
no jasne ze wole ŻEBYŚ MIAŁ dziecko niz zeby byl koniec swiata:p
14 CZE 2004 (Pon), 21:21
to bylby dopiero koniec swiata ;P
14 CZE 2004 (Pon), 22:46
Morr, nie wiesz, ze swiat dzisiaj jest antyhumanitarny?;P adoptowac moge - why not? - ale kolejnego ludzika na swiat... ten swiat... nee
14 CZE 2004 (Pon), 22:56
ale jakby na swiat przyszedł oddie junior, czyzby nie bylo to piekne? ::))
a jakby byl dzidzius to bylo by tez weselisko:D:D:D
14 CZE 2004 (Pon), 23:04
no taa - to moze od razu 3ch albo 7miu ODDie'ch, zeby bylo rowno? ;) ODD.juniorIade stworzyc;) Albo lepiej - cale zastepy 3 po 3, co by ODD.magyi stalo sie zadosc;)
Wtedy to dopiero by bylo weselisko! Wszechrzeczy drzalyby u podstaw na dzwiek marszu ODD'miniLudzikow;PPP
Ide spac - mam nadzieje, ze rzaden 5cio latek mi sie nie wpieprzy do DreamLand'u;)
15 CZE 2004 (Wto), 15:57
no co Ty taki przeciwny maleństwom jesteś? a ten 14 marzec, hmmm, dożyłabym przynajmniej moich urodzin, bo mam 12.;P
15 CZE 2004 (Wto), 16:08
Andża: przeciwny malenstwom nie jestem - ja kocham malenstwa:) dlatego nie zrobilbym im tego - i nie przyniosl takiego na swiat... ten swiat..
P.S.
nie martw sie - 14 marzec to tylko jedna z wielu dat przyjscia kogos/czegos... nastapienia czegos... zmian. Przypomnij sobie;) chocby przekazy "dzieci Indygo", Wingmakers (don't ask;), S(r)ajbabe, ba! - Dżizes'a (choć w tym przypadku na proroctwa przyjdzie chyba czekac do usranej smierci;P)
15 CZE 2004 (Wto), 18:37
Oj jak by ci przyszlo swoje dzicko wychowywac to przestal bys marudzic, raczej zastanawial bys sie czy pampersy czy huggisy kupic, i ktore lepiej kupke trzymaja. Znam paru ojcow, pare razy widzialem jakiego mieli rogala na pysku jak dostali telefon ze szpitala ze to juz. Nie sadze zebys wziol dziecko(zwlaszcza wlasne) i dla cjego dobra przytegowal jego glowka o sciane.
Czasami jak przyjzysz sie komus kto mowi o wlasnym dzieku(planowanym czy nie) mozesz zobaczyc w jego oczach taki specyficzny blysk...
Wiec zacznij sie zastanawiac jaki kolor tapety wybierzesz co by ci male bezstresowo na porzadnego wyznawce jedynie slosznego sposobu istnieniea wyroslo. I pamietaj zeby kolegow na chrzciny zaprosic
15 CZE 2004 (Wto), 19:32
ehh Arg - a czy ktos mowil o glowce i scianie? i ze jakby mi przyszlo wychowywac to nie przestal bym marudzic - naturalnie, ze bym przestal - przecie (w parafrazie;) dokladnie o tym powiedzialem. I byloby wszystko - i rogal na twarzy, i blysk, i pampersy, i... ;)
17 CZE 2004 (Czw), 00:33
hmmm, tak przypadkiem dziś mi się nawinęło... możesz się sprawdzić;P http://www.szybkieczytanie.net/fun/czerwiec/15_czerwca_2004/Kurs_dla_rodzicow.pps
17 CZE 2004 (Czw), 01:21
eee - to ja narazie dziekuje ;P. Moze pozniej;]
17 CZE 2004 (Czw), 12:54
ODDie ale wiesz przeciez ze ja ograniczony jestem i twoich gornolotnych parafraz pojac ni jak nie dam rady ^__^. Tymbardziej ze w ogole przewrazliwiony jestem na punkcie maudzenia z okazji sesji egzamoinacujnej.... A jak do tego dolozy sie zastep malych niedoszlych jeszcze marudzoacy ODDis-minis-humaniytatis to w ogole palpitacji mozgu i drgawek nadnerczy doistaje.
^__^
17 CZE 2004 (Czw), 14:56
kiedy Arg przyjedziesz do Zamościa?