powered by Jogger.pl

Ogólne Skomentuj
Badania H.P.Roffwarg'a i in. nad snem sugerują, że jestem ~czterdziestolatkiem ;). To czterdziestolatczycy sypiają średnio 6-7h na dobe. Poza tym, nie mam ochoty na różnego rodzaju atrakcje życiowe (wyjście na pivo, obejrzenie dobrego filmu... jedzenie;), (na szczęście są rzeczy, które mi nie przeszły;P). Zresztą - trudno mnie zaciekawić czymś na dłużej niż 15min, trudno też zmusić mnie do sportu i rekreacji (za każdym razem jak wsiadam na rower (jeśli już;), co ~500m upewniam się czy nie wyplułem gdzieś płuc po drodze;))...
Może niedługo mi przejdzie...

On the other hand, mówi się że życie zaczyna się po czterdziestce;P


P.S.
A dzisiaj sniły mi się dwie imprezy: jedna to wesele mojej kuzynki, choć jeśli powiem, że wyglądało skromnie to będzie za mało (to wyglądało tak: ślub, potem "impreza" u mnie w domu, której przejawem był... obiad;) i.... tyle (tak - wiem - sam sie dziwiłem;))
. Druga impreza miała miejsce w Biłgoraju, w zasadzie nie wiem z jakiej to było okazji (dla ciekawskich - na ul. Poprzecznej;)). Co dziwne, były tam B. i B. i zamierzały wracać na piechotę do Krakowa;P.

P.S.2
Jak widać, moje prace nad snem nie stoją w miejscu:). Pamiętanie marzeń sennych to krok #1, krok #2 to pamiętanie niedorzeczności, krotk #3 to pamiętanie, żeby pamiętać, żeby wykorzystać te niedorzeczności, co by zdać sobię sprawę, że się śni... Krok #4 to LD:) (work in progress...)

Trackbacki:

brak

Komentarze:

brak

Zostaw komentarz:

Przepisz to: