SIE 02
02:27
Przypadkiem udało mi się (wreszcie) obejżeć Cube'a. Wrażenia mam bardzo miłe (nie licząc zagłuszającego chrapamia ojca-zgona na łóżku obok), uczucia mieszane prawidłowo postawami "mieszkańców" sześcianu, nerwy poprawnie szarpane nutkami niepewności wraz odkrywaniem "niespodzianek" kolejnych "pokoi". Muzyka, jak na pierwsze wrażenie - mocne 4+ (czyt. "szukam";).
Prawdziwa miód-perełka w starym dobrym stylu retro, bez niepotrzebnych świecidełek, a z logiką i "myślą" na wysokim poziomie (czego niestety nie da się dziś często uraczyć:/).
P.S.
N. - THX za info o seansie;)
Prawdziwa miód-perełka w starym dobrym stylu retro, bez niepotrzebnych świecidełek, a z logiką i "myślą" na wysokim poziomie (czego niestety nie da się dziś często uraczyć:/).
P.S.
N. - THX za info o seansie;)




Ostatnie Komentarze
88-88-888