SIE 05
00:29
No i stało się. Nie do końca wg planu (ojciec został - może to i lepiej... dla niej) - mama pojechała na wczasy. Morze, plaża, słonko (o ile pogoda dopisze - czego szczerze życzę:).
Jaki z tego morał? Przez ~tydzień mam swój pokój - na własność! Wreszcie mogę posłuchać w nocy muzyki, posiedzieć bez skrępowania do 4ej nad ranem, a potem walnąć się bez pardonu na łóżko i obudzić się rano w ubraniu jakby nigdy nic ;P. HELL YEAH! :>
Jaki z tego morał? Przez ~tydzień mam swój pokój - na własność! Wreszcie mogę posłuchać w nocy muzyki, posiedzieć bez skrępowania do 4ej nad ranem, a potem walnąć się bez pardonu na łóżko i obudzić się rano w ubraniu jakby nigdy nic ;P. HELL YEAH! :>




Ostatnie Komentarze
88-88-888