SIE 07
04:46
Po nieuczciwej walce 1 na 66 (ODDie vs WindowsServices), batalia "Service'owa Czystka" na komputerze N. zakończyła się druzgocącym sukcesem moim:). Harmonia performance'owa została przywrócona w granice rozsądku. A CPU nie dostaje już gorączki na myśl o otworzeniu choćby okna explorera. Jestem rad.
Noc spędziłem na doczytywywaniu Gaiman'a. Polecam:)
P.S.1
D. - zainstaluj sobie jakiego firewall'a, bo już nawet przez lokalną ataki (a raczej nieudolne ich próby) przenikają z zewnątrz do mnie jak woda przez gąbkę. Biedny ten Twój komp.;)
P.S.2
A. - chciałem jeszcze zaznaczyć, gwoli ścisłości, że nie noszę białych koszul - nawet pod gajerkiem;)
Noc spędziłem na doczytywywaniu Gaiman'a. Polecam:)
P.S.1
D. - zainstaluj sobie jakiego firewall'a, bo już nawet przez lokalną ataki (a raczej nieudolne ich próby) przenikają z zewnątrz do mnie jak woda przez gąbkę. Biedny ten Twój komp.;)
P.S.2
A. - chciałem jeszcze zaznaczyć, gwoli ścisłości, że nie noszę białych koszul - nawet pod gajerkiem;)




16 SIE 2004 (Pon), 12:10
troche to spoznione, ale nie moglam byc on-line:)
a czy ja cos narzucam? jakies niby biale koszule? egal;)
16 SIE 2004 (Pon), 12:14
no ale mam nadzieję, że tak w ogóle sie nie rozmyśliłeś;)
16 SIE 2004 (Pon), 12:25
no co Ty!:)