powered by Jogger.pl

sen nocy letniej...

Ogólne Skomentuj
..to najgorsze co mogło mi się przytrafić. Zasypiam o zmroku. Oczy kleją się tuż po północy. Przesypiam najlepsze godziny doby. Godziny bogate w ciszę i spokój, te właśnie, które swoim cieniem pobudzają wyobraźnię - ba - same chęci - do czegokolwiek.
Zasypiam i chcąc nie chcąc budzę się w tych pieprzonych kolorach dnia - przesadzonych, przejasnych, nieciekawych, bezpłodnych, marnych barwach godziny okołodziewiątej.
Nic dobrego z tego wyniknąć nie ma prawa...

P.S.
próbował ktoś stilnox na dzień?;)

Trackbacki:

brak

Komentarze:

brak

Zostaw komentarz:

Przepisz to: