LIP 14
11:06
położyłem się przed godziną i byłem przekonany, że gram w tą dziecinnie małą i dziecinnie pomarańczową piłkę na Peowiaków od samego rana, a mama latala jak latawiec na wietrze niesiona siłą nośną kołdry której się z taką radością trzymała. a ja co chwila zerkałem na nią nerwowo czy aby nie spadnie z hukiem na ziemię i po chwili czuję, że spię z zaciśniętymi pięściami i już trochę spokojniejszy, że to tylko sen... ale tylko troszkę..:)
Wcześniej próbowałem zasnąć o trzeciej w nocy, niestety bez skutku, a raczej nie z tym skutkiem co chciałem - wszedłem trans z prędkością odrzutowca - w parę minut dosłownie, przygnieciony 1000000 ton siebie, 1000000 ton masy i 1000000 ton jak pajęczyna drobnych (w zależności od punktu widzenia, migoczącego na zmianę jak sieciowy switch;). Na jakiejkolwiek części swojego ciała bym nie skupił uwagi - umykała forma, umykało ułożenie ciała, umykało rozróżnienie na rękę, nogę, miednicę, szyję - jednolita pulchnąca energia. I w pewnym momencie nie byłem nawet w stanie stwierdzić czy w ogóle leżę na łóżku w pokoju, na siódmym piętrze w bloku, gdzieś w Zamościu, Polsce, Europie, Eurazji, Ziemi, Ukł...
P.S.
... in progress:)
Wcześniej próbowałem zasnąć o trzeciej w nocy, niestety bez skutku, a raczej nie z tym skutkiem co chciałem - wszedłem trans z prędkością odrzutowca - w parę minut dosłownie, przygnieciony 1000000 ton siebie, 1000000 ton masy i 1000000 ton jak pajęczyna drobnych (w zależności od punktu widzenia, migoczącego na zmianę jak sieciowy switch;). Na jakiejkolwiek części swojego ciała bym nie skupił uwagi - umykała forma, umykało ułożenie ciała, umykało rozróżnienie na rękę, nogę, miednicę, szyję - jednolita pulchnąca energia. I w pewnym momencie nie byłem nawet w stanie stwierdzić czy w ogóle leżę na łóżku w pokoju, na siódmym piętrze w bloku, gdzieś w Zamościu, Polsce, Europie, Eurazji, Ziemi, Ukł...
P.S.
... in progress:)




Ostatnie Komentarze
88-88-888