PAŹ 26
17:48
[17:40] 9666269: jestes??
[17:40] 9666269: tu Ania
[17:40] ODDie: ee - HELLo :)
[17:40] ODDie: ktora Ania? :>
[17:41] 9666269: pamietasz mnie? :>
[17:41] 9666269: grrrrr.... pewnie nie :|
[17:41] 9666269: heh, to tu masz moj profil:
http://ania23.to-ja.pl
[17:41] 9666269: moze sobie przypomnisz.. ;)
[17:41] 9666269: ok, ja musze leciec, bede potem..
[17:41] ODDie: moze nie ;)
[17:41] 9666269: papapa ;*
[17:42] ODDie: Wiesz co Aniu? lepiej spierdalaj na szczaw, banany gwintowac - bo tu nie masz czego szukac ty automacie jebany
[17:42] ODDie: papapa :*
P.S.
Bo ja jestem normalnie miły;)
PAŹ 25
06:33
prosto z mózgu;)

bo noc długa i kręta.. i czasem dziwna.
PAŹ 23
04:29
Marzę o zwielokrotnionej jaźni - intelekcie - ba - manifestacji.
Pierwsze pięć rozwijałoby zręczność w operowaniu obecnie mi znanymi programami, kolejne pięć poznawałaby inne - kolejne - zaległe, z branży. Następne pilnowałyby operatywności w zakresie zleceń. kolejne 3 starałyby się być na bierząco w Polsce i na świecie, wymieniając jednocześnie spostrzeżenia między sobą. Jedna czytałaby zaległe tomy książek na półce, których mimo szczerych chęci nie mam okazji ruszyć. Kilka następnych rozwijałaby fren w zakresie zainteresowań... kilka? Niech będzie kilkanaście..
Przedostatnia martwiłaby się o jedzenie, zdrowie, palenie i kawę;).
Ostatnia spałaby za wszystkie poprzednie.
Jednocześnie...
P.S.
i jeszcze 48-godzinną dobę - bardzo proszę..
PAŹ 21
05:53
"Piii.. Witamy. W serwisie o. Bierzących kosztach. Informacje zostały zaktualizowane. Dzisiaj. O godzinie. Drugiej... Na połączenia pozostało 314. Minut. Bierzące koszty wynoszą. Zero. Złotych. Zero. Groszy..."
:>>>
P.S.
Szkoda tylko, że nie przeliczają sie na pakiety GPRS:/ ;)
PAŹ 20
05:21
.. gdy brak weny doskwiera..
[03:45] N.: W ten sposob mogles wiedziec tylko troche
[03:46] N.: i na godzine dzieki nim przeistoczyc sie w znawce
danej dziedziny
[03:46] ODD.: to by bylo dobre na wyrywanie lasek na disco ;P
[03:46] N.: He, czym? Na wiedze?;)
Powinienes fantasy zaczac pisac.
PAŹ 13
03:35
Wszystkiego najgorszego ODDie - ponoc i tak masz dobrze... ;P
cholera - to juz 12098880 minut! ;P
PAŹ 10
22:47
Przyśpieszam... Nie tylko sunąc "L'ką" przez miasto;). Zleceń przybywa, czasu ubywa...
Pracuję na trzecią i "czwartą" zmianę. Staram się utrzymać regularny tryb życia. Zwalniam tylko między 5:30 a 12:30 zastygając w, całe szczęście - śnie spokojnym i skutecznym śnie.
working/learning/working/learning... Let's face the chalange!
PAŹ 04
00:14
A było to w sobotę. Wtedy to, ten przepiękny siwy dzionek nie zapowiadał tego co nadejść zamierzało popołudniem późnym. Na chrzciny się w pewnej rodzinie zebrało i ja jako kompan postronny, niezrzeszony, a tylko siłą rzeczy obecny, przejść musiałem przez przedsionki piekielne z miną w kreskę...
Jako, że w chrzcinach, jak w każdej szopce kościelnej, obecna musi być duszyczka czysta, świerzo po pogawędce z czarnym jegomościem, z pieczęcią nieskazitelności wydaną przez niego samego we własnej jego osobie, i tu musiała takowa się znaleźć. A że mamy wiek XXI. i takich z pochodnią szukać, spowiednika szukać należało, choćby 2h przed ceremonią. Tak też się stało. Odwiedziłem Katedrę Zamojską (łapiąc się tym samym na ślub nieznany:)), Stare Kino Stylowy, zachachmęcone przez "mnichów", i parę innych (byłoby tego więcej gdyby chłopaki mieli czynne w soboty;P).
Wylądowałem zaś na Nowym Mieście i to w samym centrum szopy - epicentrum skoliozy - niczym innym li tylko... Zachrystji ;P. Poglądałem fetyszy za wsze czasy, jakieś propagandowe plakaciki (np. z "Przykazania Dobrego Ministranta":
"zawsze uśmiechnięty (...) bez sprzeciwu (...)" normalnie zacząłem się bać!;P). Żebt było śmieszniej - z umówionego "chrzściku po cichu" wyrósł chrzest pełną parą, z mszą (prze)świętą i wystawieniem sakramentu na deser - ma dusza krzyczała "
kuuurrrrwaaaa - zaaa cooo???!!!. I wiedziałem, że kopne boGa w dupe za ten numer przy najbliższej okazji;PPP
Ostatnie Komentarze
88-88-888