STY 22
00:28
... zimowa melancholia. Zniechęcenie. Znużenie. Beznadzieja. Apatia. Aż w końcu awersja - do czegokolwiek. Dzisiaj rano rozgżałem domowników dobitnym: "Możesz mi tak nie pierdolić!?" do brata. Bo pierdolił.
Siedzę jak na gwoździach, zagłuszając rzeczywistość czymkolwiek z playlisty i prawie szepczę na głos modlitwy błagalne, by mnie nie dotykać, nie pytać, nie prosić - o nic - bo ugryzę. Palę jednego za drugim, raz w dużym, raz w kuchni, żeby nie zwabić na siebie uwagi mamy, że prześcigam ją w maratonie tytoniowym. Denerwuję się bylegównem, ale wprawiony latami - poleruję powściągliwość, pozostawiając sobie wybuchy niesprecyzowanej złości na koniec... czego?
I nawet wyjść na powietrze nie można, bo -20 odstrasza samą parzystą dwucyferkowością. Do tego wiatr, zapewne przeszywa na wylot. A niebo jak s-f-klosz marsjański - nie daje oddychać...
Siedzę jak na gwoździach, zagłuszając rzeczywistość czymkolwiek z playlisty i prawie szepczę na głos modlitwy błagalne, by mnie nie dotykać, nie pytać, nie prosić - o nic - bo ugryzę. Palę jednego za drugim, raz w dużym, raz w kuchni, żeby nie zwabić na siebie uwagi mamy, że prześcigam ją w maratonie tytoniowym. Denerwuję się bylegównem, ale wprawiony latami - poleruję powściągliwość, pozostawiając sobie wybuchy niesprecyzowanej złości na koniec... czego?
I nawet wyjść na powietrze nie można, bo -20 odstrasza samą parzystą dwucyferkowością. Do tego wiatr, zapewne przeszywa na wylot. A niebo jak s-f-klosz marsjański - nie daje oddychać...




22 STY 2006 (Nie), 00:59
Ja Cie denerwowac nie bede bo jestem za daleko, no i mam za dobry humor, i tak wogle to wszystko mi wsjo rawno:)
22 STY 2006 (Nie), 02:47
A ja spróbuję :D
"Parzystością" jeśli już :)
22 STY 2006 (Nie), 02:52
A ja spróbuję :D
"Parzystością" jeśli już :)
22 STY 2006 (Nie), 10:12
G: gdzie? ;P
(juz za pozno - dzisiaj nie gryze;)
Mika: mi tez;)