powered by Jogger.pl

dylemat notatnika;)

Ogólne 4 komentarze
Z softem jak z ubraniem: przywykasz do tych wyświechtanych, znoszonych przez lata fraków i czujesz się w nich najlepiej:). I nikt Ci później nie wmówi, że 3dsMax jest wygodniejsze od Blendera czy PaintShop Pro od Photoshopa czy... no wlasnie - czy jest coś lepszego od EditPlusa pod Winde? Najlepiej OpenSource'owe (ew. freeware'owe), najlepiej cross-platform (choć od bidy - niekoniecznie).
Po latach stosowania EditPlusa zacząłem tęsknić za czymś nowym - poniekąd z pobudek ideologicznych (ten jest shareware:/), poniekąd z potrzeby świerzości, poniekąd z dziwnego uczucia, że EditPlus jakby się postarzał (a może po prostu się nie zmienił od lat a może powinien (choć troche:).
Odkryłem ostatnio kED. Bardzo przyjemny edytorek webmasterski, freeware (lepsze to niż nic:) z masą podręcznych funkcji (X)HTMLowych, PHPowych, JSowych, wyśmienicie intuicyjnymi i użytecznymi skrótami klawiszowymi "w default'cie". Ale i jemu brakuje kilku rzeczy (brak wersji angielskiej, brak zmasowanego Search&Replace na kilku plikach)...
No i jeszcze Notepad++. Ten za to OpenSource'owy:).
Dylemat jest iście akademicki, bo niemal gustowy - ale zawsze.
Co więc Wy ludzie polecacie/używacie za młot i kowadło webmasterskie - i dlaczego?

Sarnie beztroski

Ogólne Dodaj komentarz
W biało-zielonej krainie lasów iglastych i mieszanych okolic Biłgoraja, gdzie, zdawałoby się, zimą wszystko milczy, śpi bądź istnieje w bezruchu zamarznięte gdzieś w bezdrożach między drzewami - wystarczy przejść się wgłąb parę kilometrów i zatrzymać w półkroku by w tej nagłej chwili ciszy, suspensie marszu, usłyszeć bogactwo dźwięków.
W delikatnej melodii topniejących sopli, opadających sopranem sniegów z ramion choin i skrzeczących lodów, słychać je. Jest to niepisana gra w podsłuchiwanie i udawanie nieistnienia... I zawsze, kiedy przyłapiesz je na grzebaniu nosem w sniegu, te jakby porażone samym aktem bycia o obserwowanymi - oddają Ci sekundową salwą spojrzeń, po czym, w momencie twojego onieśmielenia, znikają - prawie magicznie.
Potem znowu tylko wiesz, że gdzieś tam są. I zazdrościsz im tej ich sarniej beztroski...

I jadą z tym koksem...

Ogólne 6 komentarzy
"Budowa Świątyni Opatrzności Bożej zostanie prawdopodobnie dofinansowana z budżetu państwa. Dotacje mają otrzymać też trzy katolickie uczelnie – poinformowało "Życie Warszawy".
Inicjatorem współfinansowania przez państwo budowy Świątyni Opatrzności jest poseł PiS Wojciech Jasiński, który być może zostanie ministrem skarbu państwa. (...)" Więcej...
.
(w)PiS(du)...

Tool

Parabola

Lateralus (2001)

Alien Invasion Cracked-ExpiredTrial-triggered...

Ogólne 3 komentarze
Ściągnąłem sobie VMWare'a5.5.1pro ze strony producenta, gwoli produktywnego zabicia czasu wolnego spowodowanego chwilowym (mam nadzieję;) bezrobociem i bezsennością.
Odpaliłem instalator, ładnie się zainstalował, wrzucił troche syfu do autostartu - mniejsza z tym.. - odpalam.
Blablabla - "This trial version of VMware has expired" (parafrazując). Co do..?! Przecie jeszcze ciepły - prosto ze stajni.. grrrr.
Jak na zdeterminowanego polaczka przystało, zapragnąłem mimo wszystko przetestować to coś. Jak? A nomalnie, wchodzimy na odpowiednią stronkę, wpisujemy w search-field'zie "VMware" i szukamy "naszej" wersji - jest, download i... zaraz - muszę coś wyjaśnić.

Otóż robiłem podobny zabieg po zakupie podręcznika do Flash'a z CD, z trial'em. Sytuacja była podobna - expired. To co działo się później, również było podobne, tyle że dziś byłem już na to poniekąd przygotowany. A było to tak:
Ściągnięty EXE'k z żekomym "patch'em" na trial'a odpaliłem na końcu listy poniżej:
  • okno explorera z partycją systemową;
  • Proces Explorer;
  • SpyBot;
  • EasyCleaner;
  • RegCleaner;
  • X-Seatup-Pro
i owy pliczek. To było piekło...
Jednostki wroga pojawiały się z nikąd w Task'u. Przebierały się za naszych: services.exe, system.exe, vfhost.exe (to niezbyt udany kamuflarz;). Pole walki zatrzęsło się od okopów najeźdźcy: na C: rosły jak grzyby po deszczu - desant w C:\ProgramFiles\Common\, C:\Windows\ a nawet bliżej. ProcessExplorer wrzał od kolejnych meldunków - zabijałem jeden za drugim. Na siedziby wroga zrzucałem ciężkie DELETEy druzgocąc je w nicość, niektóre jednak przetrwały broniąc się koniecznością istnienia spowodowaną zależnością od innych - tych aktualnie rezydujących... Zatem techniką była kolejność działania, najpierw czystka w task'u, potem szybka czystka DELETEów, następnie niedobitków wykańczałem RegCleanerem niszcząc sabotujące mrowia w rejestrze i poprawiając kolejną salwą klawisza DEL. Gdy wszystko ucichło, wkroczył SpyBot z pełną siłą. Przekopał cały teren i wyrżnął tych ukrytych gdzies pod horyzontem zdarzeń. Nie przeżył nikt... X-Setup zalatwił tych w autostart'cie, EasyCleaner wybył na końcowy zwiad. Tylko Firefox ucierpiał otwierając się od niechcenia próbując przekazać jakieś enigmatyczne złowrogie komunikaty z odległych galaktych krwiożerczych obcych. Obraz z przedwczoraj oczyścił rany. Inwazja odparta. A najważniejsze to to, że misja została wypełniona. Magiczny ciąg znaków - lekarstwo na ExpiredTrial - zdobyty;))).

I nie mówcie mi tu o sprawiedliwości - ja chciałem tylko przetestować to gówno;))


P.S.
Niemniej jednak - nie polecam Trial'i, Shareware'ów i innych tego typu badziewi - czasem po prostu nie ma wyjścia...
Jeśli ktoś zna dobrą OpenSource'ową alternatywę dla VMware to słucham.

Poświąteczne porządki

Ogólne Dodaj komentarz
Nie wiem jak to się działo, ale jakoś nigdy nie doceniałem defragmentacji partycji dysków, ani pewnego skrzętnego, niedevelopowanego już chyba programiku z niechlujnej stajni M$ - Bootvis. Wczoraj przekonałem się jak się grubo myliłem - ja - zwolennik performance'u komputerowego;).
Otóż wczoraj, po ukończeniu prac, pomyślałem o przywróceniu obrazu partycji systemowej. Oczywiście instalki systemów mają to do siebie, ze ewoluują, u mnie, dość znacznie;), przeto pomysł z przywróceniem obrazu z końca sierpnia ubiegłego roku ciągnął za sobą konieczność update'u tony softu, instalacji drugiej tony i zapewne paru zabiegów kosmetycznych poprawiających wygodę pracy.
Zatem czyścimy obecny stan - jak? U mnie mniej więcej tak:
  • services.msc - wyłączanie niepotrzebnych usług;
  • RegCleaner4.3* - do ręcznego wywalenia niepotrzebnych wpisów w rejestrze, wstępnego oczyszczenia Startup'u i.in.;
  • EasyCleaner2.0 - automagiczne czyszczenie rejestru, Add/Remove, duplikatów, śmieci, martwych shortcut'ów, temp'ów, cache'ów, cookies'ów, history'ów, MRU'ów (polecam;);
  • O&O Defrag 8.0 pro - defragmentacja HDD;
  • MS Bootvis - analiza i optymalizacja czasu bootowania;
I to naprawdę tyle. Co to dało? Z 32 sekund bootowanie zeszło do 23 sekund. Czy to mało, czy dużo zależy od wielu czynników średniomodyfikowalnych, niemniej na moim Dell'u to jest wyczyn:)

* - program RegCleaner niestety nie jest już rozwijany - a szkoda. Posiadam bodajże ostatnią darmową jego odsłonę:).

2006 - rok mroku :)

Ogólne 2 komentarze
Zaiste przepysznie się rok Psa zapowiada. Obfitował będzie bowiem w to co My - Nocne Marki, lubiny najbardziej - mrok:> Niestety kiepskiej jakości tu - w Kaczystanie, ale...
I tak:
  • 14. marca - półcieniowe zaćmienie Księżyca;
  • 29. marca - całkowite zaćmienie Słońca;
  • 7. września - częściowe zaćmienie Księżyca;
  • 22. września - Księżyc przysłoni Słońce, (obrączkowo) (widoczne na pd. Atlantyku);
  • 8. listopada, Merkury przysłoni Słońce (niewidoczne w Europie);
and much more on the sky.