LUT 21
01:14
Na
to info czekałem od dobrych kilku lat:>. Czas zacząc odkładać ;) MMMmmmmniam. Jak koniec świada wypadnie przed 24. czerwca 2006 to ja nie wiem co mU zrobie;).
LUT 18
20:09
Dla tych, którzy zdążyli zauważyć upośledzenie wsparcia dla innych partycji niż M$'owe w Windowsie, niejaki Stephan Schreiber przyszedł z pomocą:
Ext2 IFS to mały programik jego autorstwa implementujący obsługę partycji linuxowych (ext2/ext3) pod Win NT/2k/XP i dający możliwość bezproblemowego ich odczytu
i zapisu.
Niestety brakuje wielu
ficzerów ext2 i ext3 takich jak prawa dostępu, journaling (ext3) czy special files (tych nie widać) i in., niemniej jednak program spisuje się znakomicie do prostych operacji na plikach - rzecz-cudo dla kogoś kto ma 2 i więcej OS'ów na HDD - polecam.
LUT 18
02:09
Powiedzcie mi tylko jak skonfigurować repozytoria, by być jednocześnie most-up-to-date i nie mieć problemów z zależnościami w stylu: nie można zainstalować pakietu mplayer bo zależy on od pakietu, którego nie można zainstalować.
Wtedy może uwierzę w tą dystrybucję.
LUT 18
01:56
Dowiedziałem się dzisiaj, że często bardzo staram się być oryginalny. Było to chyba w kontekście nieobchodzonych przeze mnie walentynek i coś dziobiącego w moją (podkreślam - moją) religię. Ponoć "wasz"
(* - jako większości statystycznej wyznaniowej) bóG jest bardziej niż mój - że niby ja sobie wymyślam jakieś swoje pierdoły - hmm interesujące - jakby moje pierdoły były gorsze od tych "waszych" (a nawet nie "waszych" - bo nie "wyście" je sobie wymyślili tylko wzięliście gdzieś z Betlejem czy skąd...).
Co do walentynek - no cóż - zruszenie mi nerwa z powodu tego gówna chyba samo świadczy najlepiej o niedorzeczności tegoż. Ale mniejsza z tym - robienie z tego wielkiej bibki i wymaganie od innych by to celebrowali to tak jak zmusić wegen do do wpieprzania wątróbki.
Dowiedziałem się też, że za późno odbieram telefon, że jestem niemiły, chamski, że nie można mi krzyczeć (może jeszcze denerwować się - co?) i że głowa boli przeze mnie. Że obrażam się i w ogóle jestem podobny do kogoś, do kogo porównanie mnie było największym błędem...
Oczywiście wszystko było skrzętnie wyłożone, wytłumaczone i w niejasnościach objaśnione. Poparte ewidentnymi dowodami stwierdzającymi
mea culpa...Z tym ostatnim niestety żartowałem.
P.S.
I jasne, że można znieść jajo - a nawet 10;)
LUT 16
18:28
Jeśli masz
Dell'a C640, zapewne z czasem zaczęło Ci brakować nagrywarki DVD. Myślisz, że jesteś "uwięziony" na amen z dell'owskim CDRW w media-bay'u? Nic bardziej błędnego.
Napędy slim do notebooków mają to do siebie, że zmieszczą się wszędzie, czy to gołe, czy w
osierdziu firmowym nosiciela. Jedyny mankament to front-panel. Z tym jest problem, bo zazwyczaj front'y są różne w różnych laptopach. Problem większy pojawia się gdy różnica nie polega li tylko na wyglądzie ale i na wymiarach panelu.
Slim NEC'a ND-6650a ma właśnie ten problem. Front'u DELLa nie idzie wsadzić, gdyż zatrzaski umieszczone są w innych miejscach. Zaś front NEC'a samego nie przechodzi przez szczeline w szufladzie DELL'a. Co zatem zrobić?
Jedynym rozwiązaniem problemu jest pożyczenie pilnika do paznokci od mamy i spiłowanie prawej strony frontu NEC'a i jakieś ~1-2mm (+wyprofilowanie górnych krawędzi) - works like a charm:>.
Jak narazie spisuje się świetnie. I przede wszystkim, sieciówka nie wariuje pod WinXP podczas odczytu z CD :).
LUT 16
10:54
Dostałem zaproszenie do Urzędu Pracy celem przedłożenia oferty pracy.
Ciekaw jestem co chcą mi zaproponować zważywszy na to, że nie pokwapili się dowiedzieć czegokolwiek o mnie. Jedyne co mają to moje papiery ze szk. śr., dyplom technika i, że obsługuję komputer i... w zasadzie tyle.
Pewnie to jakiś staż, chociaż i w to wątpię, bo gdy ostatnio pytali mnie czy nie interesują mnie szkolenia itp., robili to tylko po to, by zaproponować mi... żebym sobie poszukał;).
Bo przecież nie będzie to nic z grafiką komputerową;P (czy oni w ogóle wiedzą co to grafika komputerowa?;)
Muszę znaleźć argumenty na wypadek oferty odśnieżania dachów itp.;)
Any ideas?
LUT 04
14:36
Jak
czytamy w Interii, kościoły zaczynają błyszczeć pustymi ławami. 400tys. mniej każdego roku to wynik dość satysfakcjonujący. Można pomyśleć, że ewolucja od owcy do człowieka zaczyna nabierać tępa;) - miło. I nie zrozumcie mnie źle - 92% zdeklarowanych wierzących nie martwi mnie (mimo iż należę do reszty 8-procentowej) - wręcz przeciwnie - to znak, że coraz więcej ludzi zaczyna rozumieć, że pośrednictwo człowiek-bóg - kościół - to pangalaktyczna ściema wszechczasów - interes przez który Jezus zapewne przewraca się w grobie.
Szkoda, że nijak ma się to do tolerancji wyznaniowej w Polsce - szkoda...
LUT 02
13:48
Korzystając z chwili wolnego od pracy, postanowiłem odkurzyć
Gentoo-Linux'a na partycji obok. Przy okazji linuxowej indoktrynacji znajomego przy użyciu
Ubuntu, przeprowadziłem szybki test nowej odsłony tej dystrybucji, ale jak już
kiedyś żałowałem, tak było i tym razem. Całe szczęście, że tym razem doczytałem, że linuxy (w przeciwieństwie do Windooz) z powodzeniem bootują i jadą na partycjach rozszerzonych, przeto nie było bólu.
Jak powiedziałem N.: z Gentoo jest jak w miłości. Zawsze się wraca;P. A miłośc musi to być wielka, bo kto normalny poświęci
39 godzin na kompilację
211 źródeł pakietów o łącznej wielkości szatańskich
666MB? O dziwo, bez kolizji:). Poszłoby szybciej gdybym podkręcił procka z 1,2 na 2.0GHz, ale nie chciałem sobie wypalić dziury w blacie biurka;). Anyway - Wszystko śmiga, Inkscape to w ogóle rakieta w por. z wersją pod Windooze. Pozostaje skonfigować
VMware i zrobic minimalistyczną kompilkę Windoozy do Photoshopa doń.
Ostatnie Komentarze
88-88-888