MAJ 31
12:24
To co widzicie powyżej to nie silnik malucha. Nie jest to też statek Obcych zaraz po katastrofie na równinie mojego blatu. To rozbebeszony
Dell Latitude C640. Konkretnie jego radiator i wiatrak. A to co je osnówa to... spójżmy z bliska:

taaak... to jest.... syf;). I to nie bylejaki, bo rocznik (co najmniej) 2001.
Cóż taki syf zdolny zrobić i gdzie zalega? Ano zalega w najmroczniejszych zakamarkach naszych kochanych maleństw, w szczególności lubuje szczeliny między żebrami radiatorów i wiatraków... Zajęło mi dobrą godzinę (nie licząc wykręcania grubo ponad 20 śrubek) wyczyszczenie wentylatora i blachy chłodzącej. Czy warto było? Warto. Why?
- wiatrak pracuje teraz jak wiatrak, a nie jak świstak;
- czujnik temperatury reaguje znacznie szybciej na zmiany;
- wiatrak działa sensowniej przy bezczynności procka (z przełożeniem na rozsądną temperaturę w tym stanie);
- temperatura procka spadla średnio od 10 do 20'C (zamiast ~93'C przy 2GHz (100%usage) ledwo wyciągam ~75'C :));
Polecam tą operację - szczególnie podczas dłuuugich bezsennych poranków po nieprzespanej nocy ;P
MAJ 31
02:48

Tyle polowałem na Palahniuka, tyle razy zmykał mi sprzed nosa na allegro, tyle razy za taką kasę...
A teraz wylądowałem z dwoma egzemplarzami na półce:>.
Jakoś nie czuję klimatu czytając polskie wydanie, ale jest niezastąpione przy szlifowaniu języka na wydaniu angielskim:)
MAJ 22
00:29

... albo ich brak. Na film poszedłem z braku laku i by przekonać się na własne oczy o trafności opinii publicznej. Przekonałem się. Było nudno - przez ~80% czasu trwania filmu. Kilka naprawdę śmiesznych motywów, ale raczej nic poza tym.
Chociaż... kto wie co by było po 2., 3. seansie (jak nakazuje slogan na plakacie)... o ile bym wytrzymał :).
Niemniej jednak lepsze to było od siedzenia w domu.
P.S.
Ruszyła sprzedarz (o ile można
to nazwać sprzedarzą)
Ubuntu 6.06. Z niecierpliwością czekam na te 10 egzemplarzy:>.
MAJ 20
03:47

W odpływie pomysłów na layout dla klienta, w przypływie nudy... gwoli odwrócenia tego stanu rzeczy - studium papierosa, a właściwie dłoni... no właściwie przedramienia i ramienia... razem z torsem;).
How?
- obeszło się bez szkicu wstępnego na kartce (od zera na kompie - z czego jestem rad:);
- obeszło się bez modela ;P (projekt z kosmosu.. znaczy się z głowy:);
- w Gimpie;
- oczywiście Wacom'em;);
- czas - jakieś... 4godz. (wliczając palenie;));
- polecam przy okazji książki: "Anatomia dla Artystów" i "Jak rysować ludzi" - tanie ale dobre (na początek) - bez nich by się nie obeszło;
MAJ 12
00:02

Nasz team narodowy załapał się na europejskie finały
Imagine Cup 2006 - międzynarodowego konkursu dla studentów-programistów. Zobaczymy co z tego wyniknie (oby finał w Indiach w w sierpniu:).
A wspominam o tym nieskromnie i perfidnie by pochwalić się swoim akcentem w tym całym przedsięwzięciu. Anonimowo bo anonimowo (niedogodność NIE bycia studentem:/), ale zawsze - moja grafika na koszulkach team'u i w samym projekcie (LIVIA) lansowanym przez polski team (widoczne na zdjęciu:).
MAJ 09
16:10
D: Ale takie cos mam dodac w pliku CSS?
D: .content div table tbody form div div {width: 400px} (?)
D: Czy moze jednak jakos inaczej? :)
D: bo dziwnie mi to wyglada ;)
ODDie: tak tak - takie cos (to znaczy, ze definiujesz div bedacy w divie bedacym w form'ie bedacym w tbody, bedacym w table, bedacym divie bedacym w .content ;)
D: koszmar ;)
Zaiste - koszmar - a było ich wiele. Bo jak inaczej poradzić sobie z modufikacją wyglądu strony, której kod HTML idzie z bazy (jest NIETYKALNY) mając na uwadze to, że:
- kod nie jest Twój;
- jest to kod wysoce wątpliwej jakości;
- jest to kod wysoce "old-school'owy";);
- efekty idą na n subdomen (gdzie n mieści się w granicach kilkudziesięciu do stu iluś) o sporym współczynniku nieprzewidywalności treści;
- znaczniki w owym kodzie są albo nieoklasowane, albo jesli oklasowane to jeszcze ostylowane inline, albo nieoklasowane, ostylowane inline, albo jeszcze zdefiniowane "po chamsku" (a'la width="ileśtampx" w znaczniku (nie w style="..")) inline) (i każde możliwe wariacje powyższych;
Jeśli ma się do dyspozycji praktycznie plik CSS to... koszmar...;) - nie polecam.
MAJ 05
00:08
Szkoda, że im się tak rozmowa nie klei... Corel wypina się i nie chce importować SVG (ani (inkscape)svg, ani (plain)svg). Ani PS, ani EPS.
Tfu - poprawka - importuje. Sami zobaczcie:
- Rys.1.: import SVG (inkscape/plain - whatever)... (tak - to XML...)
- Rys.2.: import PS (uuuooou - postępy!;)
Szkoda :/... moze 'nasta odsłona kombajnu Corela radzi sobie lepiej...(?) any experiences?
Ostatnie Komentarze
88-88-888