powered by Jogger.pl

Zakupy przez internet - zmora kupujących, sprzedających, i dowożących w PL

foto, Ogólne, perypetie 3 komentarze

Historia zaczęła się ok. 20. sierpnia. Po długich tygodniach, wnikliwych analizach, upatrzyłem sobie aparat. Chwilowy zasób mamony wziął górę i wybrałem najtańszy sklep (poza Pixmania;)). Miałem nadzieję, że pójdzie gładko... nadzieję.

Long story short, bo nie chce mi się o tym gadać:

  • Sklep Fotobasia.pl powinien nazywać się FotoJebasia.pl - wiedzą to pewnie wszyscy, ja musiałem przekonać się sam.. ;
  • Sklep FotoExpert.pl wywiązuje się wzorowo i błyskawicznie, przynajmniej do czasu nadania przesyłki;
  • (s)kur(w)ier GLS-Poland po tygodniu olewki przybywa w niespełna godzinę od telefonu nadawcy potrząsającego "górą" GLS'u. Co prawda z miną zbitego psa, któremu kazali obciągać koledze i to po godzinach (sorry za metaforę), ale zawsze;
  • Kurier MasterLink dostarcza telefony z Ery błyskawicznie :> ;
  • A najpewniejszy jest odbiór osobisty ;) ;

Final Note

Gównianym ogniwem kurierki w PL są kurierzy końcowi - o ile się nie mylę, chyba można odbierać paczki w filiach firm kurierskich (co jest do sprawdzenia i zapamiętania).

P.S.

Proszę - nie mówcie mi, że to ich praca, że zapierd**ają tyle a tyle - nikt im nie kazał składać aplikacji do GLS'a czy innych, a skoro nie daje rady to widocznie się nie nadaje, albo GLS to "Gównianic Loleks Shit" - it's that simple.

I teraz idę zapalić, bo mi powieka skacze.. ;)