powered by Jogger.pl

Czarna, parzona, bez śmietanki i cukru

Miniblog, perypetie Skomentuj

Robię sobie właśnie kolację (tak - kolację) i słucham "o żesz kurde" ojca, kiedy przyrządza sobie poranną kawę i z bólem konstatuje, że zapomniał kupić śmietanki. Trudno - będzie bez śmietanki.

Nie wiem skąd to wyniosłem - cała rodzina słodzi herbaty, kawy, może nie wszyscy ze śmietanką, ale.. A ja na przekór wszystkim to ani herbaty nie słodzę, ani kawy, ani śmietanki do tej ostatniej nie stosuję, nawet jajek nie solę a jajecznicę bez zagrychy - ba - dobre ziemniaczki z kotlecikiem zdarza mi się zjeść bez dodatków. Lenistwo? Oszczędność (co w ogóle do mnie nie podobne;))? Asceza smakowa jakaś czy co? A może utylitaryzm wysublimowany? Wszak kawa nie ma smakować a tylko stawiać na nogi, herbata ogrzewać, jajka - wiadomo - białko, kotlecik i pyry - żeby nie schodzić poniżej 50kg...

Dobrze, że smak pizzy z salami i podwójnym serem nie przepadł w tym wszystkim ;-)

Trackbacki:

brak

Komentarze:

brak

Zostaw komentarz:

Przepisz to: