powered by Jogger.pl

Pierwsze zakupy za wielką wodą - test (UWAGA! SŁOWOMORF;-)) przeszednięty pomyślnie ;-)

perypetie 7 komentarzy

Pierwszy zakup przy pomocy eKarty i PayPal - grejt sykseeez ;-).

Łatwo przyszło - łatwo poszło. Cena: $25, VAT 22%, razem $30.50, przeliczyłem na polskie z marginesem błędu, napompowałem eKartę na 80PLNów (chociaż czytałem gdzieś kiedyś, że ktoś musiał pompować ~2x więcej niż wychodziło za produkt (?)) i wsio. Łyknęło 71zł z groszami (wczorajszy kurs USD: 2.33zł). Jestem szczęśliwym posiadaczem swojego pierwszego legalnego komercyjnego softu ;-P.

Dziś kurs dolca jeszcze korzystniejszy... Korci ;-)... Tylko czy przy zakupie czegoś bardziej fizycznego (książki jakieś na amazonie, drobny sprzęt komputerowy czy coś, nie zostanie zgwałcone na granicy cłem czy innym bezwstydnym podatkiem? Ma ktoś doświadczenia w tej mierze?

Dylemat z punktu widzenia punktu siedzenia

perypetie 6 komentarzy
Co byście zrobili?

Zamawiacie COŚ w sklepie internetowym. Klikacie "Kupuję", wybieracie formę płatności "przelew", dostajecie mail z linkiem potwierdzający zamówienie, klikacie..... czekacie... Zdajecie sobie sprawę, że realizacja może potrwać nawet 15dni (roboczych), przeto nie zraża was 3ci tydzień milczenia ze strony sklepu - czekacie... czekacie... sprawdzacie stan konta - (just in case).

Wtem z marazmu wyławia was telefon - kurier dzwoni - ma COŚ dla was. Zdziwieni upewniacie się czy aby nie za pobraniem? Nie. Tylko odebrać. Odbieracie, podpisujecie papierek, kurier odjeżdża pozostawiając was z pudłem przekraczającym gabarytowo i wagowo prawo kuriera do wniesienia COŚia "na górę" - szczegół.

Składacie COŚ w domu, siadacie i....

Czy ja coś przeoczyłem (oprócz tego, że faktury nie ma i gwarancja pusta)? A, tak - to COŚ ma wartość wprost proporcjonalną do wielkości i wagi paczki (czyt. nie małą;)) i nie zostało jeszcze opłacone. W zasadzie... kurcze - nie mam jak opłacić - nie znam numeru konta sklepu ;D. Sprawdziłem pocztę - ani maila - żadnego "wysłaliśmy", czy "zrealizowaliśmy" czy nawet "należność proszę uiścić na konto.."....

Dacie wiarę? Ciekawe co sklep na to... ;-)

Szczyt komercji i głupoty?

hardware, praca Dodaj komentarz

Jako że zagadnienia ergonomii pracy są mi ostatnio dość bliskie, poza teorią, przeglądam sobie praktyczne rozwiązania ergonomiczne. Jednym z ciekawszych rozwiązań, jakie znalazłem to manipulator 3d 3Dconnexion SpaceNavigator(tm) - mały pieprznik ułatwiający poruszanie się w przestrzeni 3d - idealny do pracy w GoogleEarth, czy programach do grafiki 3d (Blender, 3d Studio, Maya itd.). I wszystko byłoby cacy gdyby nie to:

  • SpaceNavigator SE $99 (commercial use license & full support)
  • SpaceNavigator PE $59 (non-commercial use license & online support only)

Na boGów - przecież to tylko input-device - jak myszka czy tablet! Co będzie dalej? Spodnie do roboty i do domu? Droższy papier toaletowy do firmowych sraczy tylko dlatego, że do firmowych? Samochód do użytku prywatnego i do wyjazdów do firmy...? Geez..

Sprawdźcie "kanapki do pracy" - może pomidor, który wkroiliście nie mógł zostać użyty... ;-).

KSIĄŻKA: Dwanaście

książki, recenzje 2 komentarze
Marcin Świetlicki - Dwanaście

Tytuł: Dwanaście
Autor: Marcin Świetlicki
Wydawnictwo: Wydawnictwo EMG , Kwiecień 2006
Seria: Polska Kolekcja Kryminalna
ISBN: 83-922980-1-2
Format: 148 x 210 mm, stron: 216
oprawa miękka
Data wydania: 04/2006

Czytaj dalej...