Sitting in an airport, getting really sick of Windows Vista on a laptop. It doesn't work -- I'm tired of waiting seconds for things to appear on the screen, of taking half a minute or more for something that ought to happen instantly to occur.
No no - coś musi być na rzeczy, skoro nawet Neil Gaiman psioczy na Vistę. Ba! Nawet zastanawia się nad zapodaniem Ubunciaka :-). Do it Neil! :-)
A ja z utęsknieniem czekam na Heardy'ego 8.04. W międzyczasie zainstalowałem Arch'a z KDE4 (via KDEmod) i upewniłem się, że jednak Gnome ;-). Arch ma duży plus - kosmicznie szybki start - ale to za mało, żeby przekonać mnie do niego. Żeby mi chociaż włączył Antialiasing, tak jak go o to usilnie prosiłem - ale nie - po co? I żeby chociaż repozytoria Commiunity raczył "zobaczyć" (nie - nie były zakomentowane w konfie) - ale po co? Przecież to szczegół... A ja za stary na takie szczegóły ;-).




04 KWI 2008 (Pią), 14:26
Powiem, że to nic nowego. Nie znam nikogo, kto by nie psioczył na Windows Vista. Mimo, że jest bezpieczniejsza i takiego tam, to spieprzyli kompatybilność wsteczną i ogólną wydajność.
Powiem również, że mój znajomy używa Win98. Byłem zaskoczony, ale pewnie są osoby, które korzystają nawet z Win95. On też bluzgał na Win Vista. Sensownie brzmiało jedynie to jak wspomniał o przesiadce na Linuxa. Skoro już się zastanawia to mogłem go jedynie utwierdzić, że to dobry kierunek.