powered by Jogger.pl

TIP: PartedMagic na drugiej partycji pendrajwa USB a sprawa Windoozy?

Linux, remember, software, Windows 2 komentarze

Jakiś czas temu odkryłem bardzo ciekawą mini-dystrybucję linuxa - PartedMagic. Poza oczywitymi nawiązaniami (dzięki gparted i innym narzędziom dyskowym) do komercyjnego Partitiszyn Medżika, posiada wszystko to, co potrzebne do komunikacji ze światem: dostęp do sieci i przeglądarkę ;-)). Anyway - mieści się to na kilkudziesięciu MB i bardzo prosto wypiec to na penie USB. Wygodnym (przynajmniej z higienicznego punktu widzenia;)) jest umieścić to na oddzielnej, małej (64MB?) partycji pena. Aaale...

Czytaj dalej...

Dlaczego lepiej kupować na allegro?

muzyka, perypetie 12 komentarzy

W sklepie

Upatrzyłem sobie słuchawki do plejera. Nic szczególnego, może poza dostępnością w sklepach. A na sklep się uparłem - w końcu to większe pewność niż jakieśtam łallegro. Anyway - znalazłem produkt w jednym sklepie, tymczasowo brak na stanie. Zapisałem się na informację o ponownej dostępności towaru. Dostaję za kilka dni informację, że towar jest. Od razu zamawiam, potwierdzam, płacę...

Wczoraj dostaję informację, że niestety produkt jest już (znowu) niedostępny i nie wiadomo kiedy będzie następna dostawa. GREJT!..

Dlaczego zatem allegro?

Poza oczywistą różnicą w cenie (przeważnie) i kosztach transportu, allegro ma ogromną przewagę nad sklepami internetowymi. Liczba egzemplarzy produktu jest z góry ustalona i maleje na bieżąco wraz z klikaniem w "Kup Teraz". Nie licząc aukcji bardziej abstrakcyjnie masowych ("Dostępna liczba sztuk: 998/999"?;)), praktycznie nie ma możliwości, by kupujący został odprawiony z kwitkiem "towaru już nie mamy" PO kliknięciu w "Kup Teraz".

A i podejście do klienta przeważnie bardziej indywidualne. Jasne - bywają przekręty na allegro, ale przy odrobinie rozwagi i rozsądku, można je zminimalizować niemal do zera.

FIX: wieszający się plejer (i inne napędy USB) podczas transferu danych w Ubuntu

hardware, Linux, remember, software 9 komentarzy

Mój odtwarzacz mp3 - iRiver T10 dziwnie zachowywał się podczas transferu nań plików w Ubuntu (Hardy). Po podłączeniu, był bezproblemowo montowany, ale po krótkim czasie, przy przesyłaniu jakiejś mp3ki, pasek postępu zatrzymywał się, urządzenie wisiało. Jedynym wyjściem było wyjęcie i włożenie bateryjki. Trochę wkurzające, zważywszy że u brata na Windoozie XP plejer hulał aż miło.

Jak się okazało po dłuższych poszukiwaniach, problem dotyczy nie tylko iRiverów, ale też innych plejerów mp3 i napędów pod USB. A może nie tyle napędów, co modułu odpowiedzialnego za ich obsługę via USB2.0. Problem występuje w Ubuntu Hardy (i pewnie innych dystrybucjach;-)) (kernel 2.6.24 i pewnie starsze (choć bodaj nie wszystkie)). Jest szansa, że w kolejnym wydaniu Ubuntu (Intrepid Ibex) problem zostanie rozwiązany (kernel 2.6.27).

Soluszyn

Tymczasowe rozwiązanie, znalezione tu - przed podpięciem urządzenia - wyłączyć moduł USB2.0:

# modprobe -r ehci_hcd (czy tam rmmod ehci_hcd

Transfer jest trochę wolniejszy, ale przynajmniej plejer nie wchodzi w śpiączkę w trakcie ;-)

Co jest do zapamiętania ;-)

FIX: brak obrazu z kamerki internetowej w Ubuntu

hardware, Linux, remember, software Dodaj komentarz

Kamerka Creative LiveCAM Vista! IM. W Hardy'm działała pięknie z driverem ov51x-jpeg. I nagle przestała. Myślę: może przez nowy kernel? Ściągam zatem źródełka i kompiluję na nowo. Poszło, po podłączeniu kamery, ta jest wykrywana, sterownik ładnie się ładuje, /var/log/messages nie przedstawia nic podejżanego:

kernel: (...) usb 2-6: new full speed USB device using ohci_hcd and address 9
kernel: (...) usb 2-6: configuration #1 chosen from 1 choice
kernel: (...) Linux video capture interface: v2.00
kernel: (...) /(...)/ov51x-jpeg-1.5.8/ov51x-jpeg-core.c: USB OV519 video device found
kernel: (...) /(...)/ov51x-jpeg-1.5.8/ov51x-jpeg-core.c: Sensor is an OV7670
kernel: (...) /(...)/ov51x-jpeg-1.5.8/ov51x-jpeg-core.c: Device at usb-0000:00:0b.0-6 registered to minor 0
kernel: (...) usbcore: registered new interface driver ov51x
kernel: (...) /(...)/ov51x-jpeg-1.5.8/ov51x-jpeg-core.c: 1.5.7 : ov51x USB Camera Driver
Ale obrazu nie widać. Cheese pokazuje ekran testowy, camorama każe sprawdzić istnienie /dev/video0 (jest!) i tyle. Skype nie widzi kamery... WTF? Dmesg:
usb 2-4: new full speed USB device using ohci_hcd and address 10
usb 2-4: configuration #1 chosen from 1 choice
/(...)/ov51x-jpeg-core.c: USB OV519 video device found
/(...)/ov51x-jpeg-core.c: Sensor is an OV7670
/(...)/ov51x-jpeg-core.c: Device at usb-0000:00:0b.0-4 registered to minor 0
/(...)/ov51x-jpeg-core.c: init isoc: usb_submit_urb(0) ret -28

Soluszyn

Dmesg jest ładny... poza ostatnią linijką. Po dniu poszukiwań, wygooglanie powyższej linijki z dopiskiem SOLVED przyniosło banalne rozwiązanie: za dużo podłączonych urządzeń USB. Odłączyłem sporadycznie używaną klawiaturę bezprzewodową i fiutka Bluetootha. Cheese ukazał moje zdziwienie. Skype też zobaczył kamerkę.... Czyżby myszka A4Tech X7 żarła więcej prądu od wyrzuconego na wcześniejszą emeryturę Razera Kreit...? Nic więcej pod USB ostatnio nie kupowałem...

Co jest do zapamiętania.