<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>blog.ODDied.net :: komentarze do wpisu &quot;Wirusowy paraliż&quot;</title><link>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 03:19:34 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Maja</title><link>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1276399</link><description>Tia&amp;#8230; U mnie w szkole takie wirusy się panoszą, że chyba cała szkoła ma je na penach (włącznie z nauczycielami) a większa część prawdopodobnie na domowych kompach. To pomału się aż żal robi :/. Co prawda są recovery card, ale coś nie widać efektów ;x.</description><pubDate>Mon, 20 Oct 2008 20:19:09 +0200</pubDate><guid>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1276399</guid></item><item><title>Ktos</title><link>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1276411</link><description>Wyłączyć autoruna i nie pracować na koncie z uprawnieniami administracyjnymi. Na wirusy na pendrive działa.</description><pubDate>Mon, 20 Oct 2008 20:36:18 +0200</pubDate><guid>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1276411</guid></item><item><title>Maja</title><link>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1276415</link><description>Ktos: To Elektronik, tutaj jak się mówi: &amp;#8222;Nie otwierać przez Eksploator Windows&amp;#8221; to większość się nie stosuje, a jedynym lekarstwem na zawirusowanego pena jest jego formatka. Uhuumm&amp;#8230; Fajni z nas będą informatycy, nie powiem :x.</description><pubDate>Mon, 20 Oct 2008 20:38:49 +0200</pubDate><guid>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1276415</guid></item><item><title>ODDie</title><link>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1276417</link><description>@Ktoś: good idea, niech tylko przeinstaluję tam Windowsa, bo obecnie to nawet dla Administratora spora część ustawień jest niedostępna (też przez wirusy?;))</description><pubDate>Mon, 20 Oct 2008 20:39:36 +0200</pubDate><guid>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1276417</guid></item><item><title>ODDie</title><link>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1276423</link><description>@Maja: chcesz powiedzieć, że samo wywalanie tych dziesiątków plików exe/com/bat/ini z mojego pena, za każdym razem jak wracałem z pracy i podłączałem go w Ubuntu &amp;#8211; to nie gwarantuje czystości pena?</description><pubDate>Mon, 20 Oct 2008 20:41:55 +0200</pubDate><guid>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1276423</guid></item><item><title>Maja</title><link>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1276426</link><description>ODDie: Nie, chcę powiedzieć, że takie jednostki jak ja czy Ty, które tę czynność wykonują w mojej klasie (szkole pewnie też) można policzyć na palcach jednej ręki.</description><pubDate>Mon, 20 Oct 2008 20:43:39 +0200</pubDate><guid>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1276426</guid></item><item><title>Skoruppa</title><link>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1276533</link><description>Ja bym się nie patyczkował i pokazał im Ubuntu, Inkscape, Gimpa (albo sk1, którego za zadnie est chyba upodobnienie się do Corela) :) A nóż, któremuś odbije i się spodoba xD

Tak czy siak, pendraiwowe wirusy to teraz moda :] A Windows XP jest chyba jedynym systemem, który ignoruje własną konfiguracje i dalej uparcie czyta autoruna :D

Pozostaje życzyć powodzenia w pracy :) może kiedyś wyjdzie mi coś tak fajnego jak tobie.</description><pubDate>Mon, 20 Oct 2008 22:43:52 +0200</pubDate><guid>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1276533</guid></item><item><title>Coolm@x</title><link>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1276539</link><description>@Maja: Otóż to (mam to samo). Co z tego, że ja usuwam wirusy ze sticków, kompów, jak ktoś nawet nie wie, że ma takiego wirusa, nie wspominając, że nie wie gdzie włączyć pokazywanie plików ukrytych. A swoją drogą, wydaje mi się, że wyłączenie autoodtwarzania chyba za wiele też nie pomoże, bo z tego co pamiętam (no chyba, że się mylę), to nadal domyślną akcją jest opcja z autorun.inf + domyślną akcją klikaczy jest dwuklik, zamiast ppm i otwórz. Ja bym takich ludzi posadził przed DOSem i niech sobie radzą, a co :P</description><pubDate>Mon, 20 Oct 2008 22:46:53 +0200</pubDate><guid>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1276539</guid></item><item><title>Krystek</title><link>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1277053</link><description>Coolm@x: raczej ppm i Eksploruj. U mnie w taki sposób wirusy z zawirusowanych napędów nie infekują komputera. Co innego kliknięcie razy 2 na ikonce zarażonego nośnika w oknie Mój komputer. A Autorun w systemie mam prewencyjnie wyłączony.</description><pubDate>Tue, 21 Oct 2008 23:25:10 +0200</pubDate><guid>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1277053</guid></item><item><title>n-pigeon</title><link>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1329482</link><description>Ja tam z penem nie mam problemów, ale to pewnie dlatego że mam na nim tylko Fedore a z plikami jak na razie nigdzie nie latam xD

Znają tylko Corela? xD Boshhe. Niech żałują tych wszystkich wspaniałych darmowych edytorów do grafiki i tanich jak barszcz japońskich programów malarskich :D Jedyna komercyjna drożyzna jaką lubię choć i tak uważam że to zbiorowisko bugów to Corel Painter X, na niego jeszcze jakoś kasę wyłożę.
Ściągnąłem sobie niedawno triala Photoshopa (pierwszy raz w życiu widziałem go na własne oczy), patrze, patrze i nic, myślałem że coś mnie zaskoczy przyprawi o zawroty głowy, tak wszyscy mi go zachwalali xD, jedyne co mi się spodobało to adjustments layers. Nawet pożądanych color pickerów nie ma, nie to co japończyki :D (po za suwakami LAB, one przypadły mi do gustu).</description><pubDate>Sat, 24 Jan 2009 22:30:49 +0100</pubDate><guid>http://blog.oddied.net/2008/10/20/wirusowy-paraliz/#c1329482</guid></item></channel></rss>
