powered by Jogger.pl

Dlaczego tworzenie w wektorkach nawet dla WWW jest wygodniejsze?

grafika, Linux, software 7 komentarzy

Darren Hoyt przedstawił na swoim blogu problem ze skalowaniem boksów z zaokrąglonymi kształtami w Photoshopie. Sprawa nie rozchodzi się o stricte photoshopowy problem, rzecz jasna - chodzi o ogólną niedogodność przy tworzeniu grafiki rastrowej. Opisana przez Darrena metoda skalowania wyżej wspomnianych boksów jest nader skuteczna i stosuję ją po dziś dzień w Gimpie... w ostateczności. Dlaczego tylko w ostateczności?

Otóż od dłuższego czasu zauważyłem błogosławieństwa projektowania grafiki w wektorkach. Nie chodzi mi o DTP, ale o grafiki na potrzeby WWW właśnie, jak w przypadku Darrena. Dlaczego? Ano przyjrzyjmy się przykładowi opisanemu przez niego.

Skalowanie rastrowego boksa z zaokrąglonymi rogami skutkuje skalowanie także tych rogów. Im bardziej zmniejszony box, tym bardziej zmniejszone zaokrąglenie (pół bidy). Im bardziej zmienione proporcje boków boksa, tym większe zniekształcenia zaokrąglenia (cała bida;)). Co poradzić?

Dużo większą kontrolę nad obiektami w tej materii daje grafika wektorowa. Mniejsza o marki programów, których do tego użyjesz - każdy porządny program do grafiki wektorowej, powinien mieć opisaną poniżej funkcjonalność - jeśli nie ma - ściągnij Inkscape'a;P, na jego przykładzie będzie rzecz wyłożona.

rys.1. Screenshot okna Inkscape'a

Poniżej przedstawiony box2 został przeskalowany z rozmiaru boxa1 - jak widać z zachowaniem symetrii zaokrągleń rogów. Jak widać na załączonej rycinie, sprawa jest banalna (dużo bardziej, niż w przypadku grafiki rastrowej): Klikamy narzędzie (1) Rectangles&Squares F4, mażemy boks i... nie nie - zostaw - to nic, że za wąski. ;). Mamy przed sobą obiekt, którego właściwości pozwalają na niezależną (i bezskazitelną;)) edycję:

  • rozmiaru w osi X i Y (punkty kwadratowe na obrazku oznaczone (2);
  • rozmiaru zaokrąglenia w osiach X i Y (punkty okrągłe na obrazku oznaczone (3);
  • właściwości gradientu wypełnienia (linia pionowa z kwadratowymi punktami wzdłuż gradientu)
  • właściwości wypełnienia i krawędzi obiektu (okno Fill and Stroke na obrazku;

Warto zaznaczyć, że edytowalne punkty (2) i (3) pozostają przy obiekcie dopóki nie przekonwertujemy obiektu na ścieżkę (Menu: Path·Object to path CTR:+SHIFT+C), ale nawet wtedy możliwa edycja rozmiarów powstałego boksa bez obawy o zniekształcenie zaokrągleń:

rys.2. Screenshot okna Inkscape'a

Klikamy narzędzie (4)Edit path nodes.. F2, jak na rys.2., zaznaczamy punkty tworzące krawędź RAZEM Z punktami tworzącymi zaokrąglenie (cztery punkty zaznaczone na rys.2.) i przesuwamy w porządanym kierunku rozciągając nasz box i ciesząc się niezaburzoną ergonomią naszych kochanych zaokrągleń ;). Przekreślona ikona w toolboxie na rys.2. to narzędzie Select and transform.. F1 - tym narzędziem NIE edytujemy obiektów takich jak boksy z zaokrąglonymi rogami - użycie tego narzędzia da dystorsje boków, taką, z którą zwalczyliśmy w powyższym artykule ;).

Gentoo, CUPS: foomatic-rip failed (SOLVED)

Linux, Miniblog, software 3 komentarze

Do zapamiętania

Jeśli przy próbie wydrukowania czegokolwiek, CUPS wyrzuca error:
  • /usr/lib/cups/filter/foomatic-rip failed

Soluszyn:

Nie kompilować ghostscript-gnu (8.55) tylko ghostscript-gpl (8.57).
Amen.

Kwiatek Kubuntowy ;)

Linux 11 komentarzy
Odpalam Kubuntu po ~tygodniu abstynencji (na rzecz Gentoo of cozz;)) i prawie spadam z krzesła:
The program "apt-get" is currently not installed.
You can install it by typing:
apt-get install apt.

A zapowiadał się na taki przyjazny systemik.. ;P Wracam do wysłużonego gentoo - nawet z ACCEPT_KEYWORDS="~x86" w make.conf'ie zachowuje się normalniej ;).

dedukcja zdroworozsądkowa oparta na faktach...

hardware, Linux, Ogólne 5 komentarzy
  • nie kupuj dysków twardych na Allegro. Co z tego, że są tanie, skoro gwarancja opiewająca na rok (niemal) gwarantuje Ci, że dysk padnie po roku z kawałkiem;
  • jeśli utracisz przez powyższe cały swój ~60GB-owy dobytek, pomyśl o wszystkich tych dzieciach wypadających przez balkony swych domostw, pijanych nieodpowiedzialnych ich rodzicach, głodującej młodzieży w Afryce, i innych strasznych rzeczach - wnet zrozumiesz, że nic się nie stało - zachowasz spokój i opanowanie godne Buddy tóż przed dojściem - podziękujesz bogom za przychylność i docenisz, że reszta komputera ma się dobrze;
  • wybij sobie z głowy Partition Magic - szkoda Twojego dysku;
  • nie rób sobie nadziei po pozytywnym zakończeniu operacji w HDD Regeneratorze - to NIC nie znaczy;
  • nie licz na to, że Windows powie Ci o bad'ach przed próbą zapisania czegoś w ich miejscu - to nie linux;
  • wyłączaj komputer częściej niż kilka razy do roku;
  • miej obowiązkowo pod ręką LiveCD jakiegoś modern-linuxa, np. Ubuntu - pozwoli Ci to korzystać niemal w pełni z kompa całymi tygodniami podczas rozczłonkowywania trupa-HDD;
  • kupuj dysk w dzień swoich urodzin - miło się zaskoczysz, kiedy sprzedawca niespodziewanie zejdzie z ceny:>

"Hi Way!" - wrażenia...

Linux, Ogólne 2 komentarze
Hi Way ... albo ich brak. Na film poszedłem z braku laku i by przekonać się na własne oczy o trafności opinii publicznej. Przekonałem się. Było nudno - przez ~80% czasu trwania filmu. Kilka naprawdę śmiesznych motywów, ale raczej nic poza tym.
Chociaż... kto wie co by było po 2., 3. seansie (jak nakazuje slogan na plakacie)... o ile bym wytrzymał :).
Niemniej jednak lepsze to było od siedzenia w domu.

P.S.
Ruszyła sprzedarz (o ile można to nazwać sprzedarzą) Ubuntu 6.06. Z niecierpliwością czekam na te 10 egzemplarzy:>.

Gimp potrafi ;)

art, Linux, software 4 komentarze
Girl in Gimp Papier, ołówek, gwoli ogólnego szkicu. Aparat cyfrowy, gwoli ulżenia lenistwu i potrzeby wyciągania skanera, do tego tablet i... Gimp - i parę godzin wolnego czasu:). Z dobrym zapleczem brushesów, mógłbym odpuścić sobie Paintera i olać Corela za to, że nie kwapi się zrobić portu linuxowego;).

Przenoszenie profilu Thunderbird'a z Windowsa do Linuxa

Linux, software, Windows Dodaj komentarz
Mając setki maili w INBOXie, SENTcie od znajomych, zleceniodawców, kochanek etc.;) i kilka kont pocztowych w Thunderbirdz'zie i nie chcąc się z nimi pożegnać, nielada problemem może być przeniesienie tego całego syfu z Windowsa do Linuxa. Niestety nie udało mi się znaleźć żadnego plugina do TB1.5 mogącego zrobić to za mnie, przeto zabrałem się za to sam.
What do we have?
  • Thunderbird 1.5 for Windows (z profilem na partycji NTFS);
  • Thunderbird 1.5 for Linux (czysty);
What do we want?
  • całą konfigurację wszystkich kont pocztowych TB z Win. pod Lin.;
  • wszystkie maile w TB z Win. pod Lin.;
What do we need?
  • dostęp do partycji NTFS (wystarczy read-only);
  • Gedit/Mousepad/etc (notatnik);)
What do we do?
  • odpalamy TB1.5 pod Linuxem, anulujemy pytanie o import i tworzenie nowego konta;
  • konfigurujemy TB podług własnych potrzeb, łącznie z extension'ami (żeby TB stworzył podstawowe pliki profilu);
  • kopiujemy katalog profilu TB4Win (przeważnie w
    C:\Documents&Settings\root\ApplicationData\thunderbird\
    etc.) na partycje z prawami zapisu) (tylko jesli był na NTFS(ro) i dodajemy prawa zapisu dla Ownera;
  • szukamy w katalogu skopiowanego profilu TB4Win plików zawierających frazę
    xxxxxxxx.default
    gdzie xxxxxxxx to liczba widniejąca w nazwie katalogu profilu, i zamieniamy (z całą ścieżką windowsową) na adres profilu linuxowego z liczbz widniejącą w nazwie katalogu profilu TB4Lin (coś w stylu:
    C:\\blabalbla\\xxxxxxxx.default\\
    na
    ~/.thunderbird/zzzzzzzz.default/
    .
Teraz rzecz najtrudniejsza. Nie kopiujemy wszystkich plików żywcem do profilu linuxowego. Na pewno nie wrzucamy plików/katalogów wskazujących na odniesienia do extensions/plugins (gdyż te wgraliśmy do TB4Lin przed całą zabawą). Na pewno wrzucamy plik o nazwie yyyyyyyyy.s ("y" to cyferki;)) i prefs.js. abook.map to książka adresowa. Najlepiej przyjżeć się plikom i sprawdzić które odnoszą się do zmienionej ścieżki profilu albo konkretnie do danych porządanych (konta, maile etc) z wyłączeniem tych odn. extensions. Wtedy powinno pójść gładko;).
Powodzenia:>

Win@Lin? Why not?

Linux, software, Windows 4 komentarze
screenshot Jak to było?
Produkty:
  • CPU: P4-M 2GHz Centrino; RAM: 1024MB itd.;
  • Gentoo-Linux (/w Gnome 2.12.2);
  • kernel: ck-sources-2.6.15-ck5 (z patchem-vmware);
  • VMware Workstation 5.5.1;
  • z'nLite'cona instalka WinXPproSP2en(+updaty);
Wyniki?
Boot gościa (Win) na hoście (Lin) w ~15sek, PowerOff w ~3-5sek.. Po zbootowaniu ma jakieś ~50MB w pamięci:). ~12serwisów (sieć działa gwoli ścisłości). Procek się poci, ale Photoshop8.0 ładnie pod tym chodzi. A o to mi chodziło:).