WRZ 26
21:10
Jakiś czas temu odkryłem bardzo ciekawą mini-dystrybucję linuxa - PartedMagic. Poza oczywitymi nawiązaniami (dzięki gparted i innym narzędziom dyskowym) do komercyjnego Partitiszyn Medżika, posiada wszystko to, co potrzebne do komunikacji ze światem: dostęp do sieci i przeglądarkę ;-)). Anyway - mieści się to na kilkudziesięciu MB i bardzo prosto wypiec to na penie USB. Wygodnym (przynajmniej z higienicznego punktu widzenia;)) jest umieścić to na oddzielnej, małej (64MB?) partycji pena. Aaale...
Czytaj dalej...
WRZ 01
18:34
Mój odtwarzacz mp3 - iRiver T10 dziwnie zachowywał się podczas transferu nań plików w Ubuntu (Hardy). Po podłączeniu, był bezproblemowo montowany, ale po krótkim czasie, przy przesyłaniu jakiejś mp3ki, pasek postępu zatrzymywał się, urządzenie wisiało. Jedynym wyjściem było wyjęcie i włożenie bateryjki. Trochę wkurzające, zważywszy że u brata na Windoozie XP plejer hulał aż miło.
Jak się okazało po dłuższych poszukiwaniach, problem dotyczy nie tylko iRiverów, ale też innych plejerów mp3 i napędów pod USB. A może nie tyle napędów, co modułu odpowiedzialnego za ich obsługę via USB2.0. Problem występuje w Ubuntu Hardy (i pewnie innych dystrybucjach;-)) (kernel 2.6.24 i pewnie starsze (choć bodaj nie wszystkie)). Jest szansa, że w kolejnym wydaniu Ubuntu (Intrepid Ibex) problem zostanie rozwiązany (kernel 2.6.27).
Soluszyn
Tymczasowe rozwiązanie, znalezione tu - przed podpięciem urządzenia - wyłączyć moduł USB2.0:
# modprobe -r ehci_hcd (czy tam rmmod ehci_hcd
Transfer jest trochę wolniejszy, ale przynajmniej plejer nie wchodzi w śpiączkę w trakcie ;-)
Co jest do zapamiętania ;-)
WRZ 01
18:12
Kamerka Creative LiveCAM Vista! IM. W Hardy'm działała pięknie z driverem ov51x-jpeg. I nagle przestała. Myślę: może przez nowy kernel? Ściągam zatem źródełka i kompiluję na nowo. Poszło, po podłączeniu kamery, ta jest wykrywana, sterownik ładnie się ładuje, /var/log/messages nie przedstawia nic podejżanego:
kernel: (...) usb 2-6: new full speed USB device using ohci_hcd and address 9
kernel: (...) usb 2-6: configuration #1 chosen from 1 choice
kernel: (...) Linux video capture interface: v2.00
kernel: (...) /(...)/ov51x-jpeg-1.5.8/ov51x-jpeg-core.c: USB OV519 video device found
kernel: (...) /(...)/ov51x-jpeg-1.5.8/ov51x-jpeg-core.c: Sensor is an OV7670
kernel: (...) /(...)/ov51x-jpeg-1.5.8/ov51x-jpeg-core.c: Device at usb-0000:00:0b.0-6 registered to minor 0
kernel: (...) usbcore: registered new interface driver ov51x
kernel: (...) /(...)/ov51x-jpeg-1.5.8/ov51x-jpeg-core.c: 1.5.7 : ov51x USB Camera Driver
Ale obrazu nie widać. Cheese pokazuje ekran testowy, camorama każe sprawdzić istnienie /dev/video0 (jest!) i tyle. Skype nie widzi kamery... WTF?
Dmesg:
usb 2-4: new full speed USB device using ohci_hcd and address 10
usb 2-4: configuration #1 chosen from 1 choice
/(...)/ov51x-jpeg-core.c: USB OV519 video device found
/(...)/ov51x-jpeg-core.c: Sensor is an OV7670
/(...)/ov51x-jpeg-core.c: Device at usb-0000:00:0b.0-4 registered to minor 0
/(...)/ov51x-jpeg-core.c: init isoc: usb_submit_urb(0) ret -28
Soluszyn
Dmesg jest ładny... poza ostatnią linijką. Po dniu poszukiwań, wygooglanie powyższej linijki z dopiskiem SOLVED przyniosło banalne rozwiązanie:
za dużo podłączonych urządzeń USB. Odłączyłem sporadycznie używaną klawiaturę bezprzewodową i fiutka Bluetootha. Cheese ukazał moje zdziwienie. Skype też zobaczył kamerkę....
Czyżby myszka A4Tech X7 żarła więcej prądu od wyrzuconego na wcześniejszą emeryturę Razera Kreit...? Nic więcej pod USB ostatnio nie kupowałem...
Co jest do zapamiętania.
STY 31
13:39
Jakiś czas temu kupiłem sobie skaner Plustek OpticSlim 2400. Ot taki do skanowania bazgrołów, na prawdę slim, z zasilaniem prosto z USB.
Instalując go pod linuksem (Ubuntu 32bit) pomyślałem o skrobnięciu jakiegoś howto, ale kiedy teraz instalowałem go na 64bitowym OS'ie doszedłem do wniosku, ze to howto bardziej podchodziłoby pod notatkę służbową ;-)
Zatem gwoli zapamiętania:
- wrzucić plik firmware'u z płyty CD dołączonej do skanera (przeważnie coś z końcówką .fw, np cis3R5B1.fw) do /usr/share/sane/gt68xx/ i dać mu chmod +x;
- dodać linijkę: firmware "/usr/share/sane/gt68xx/cis3R5B1.fw" w /etc/sane.d/gt68xx.conf ;
Po podłączeniu skanera odpalamy xsane i do roboty ;-);
STY 14
04:56
Zastanawiałem się ostatnio jak sprawić by w angielskim środowisku odpalić aplikację z polskimi menusami (choćby dla screenshotów do tutoriali). W otchłaniach pojemnych zasobów nabytej wiedzy z czasów używania Gentoo wyciągnąłem coś takiego:
LC_ALL="pl_PL-UTF-8"
Proste - wpisujemy takie coś przed nazwą odpalanej aplikacji w terminalu i viola - mamy "Plik | Edycja | Widok" itd. w odpalonej aplikacji, pomimo, dajmy na to, angielskiego Gnome'a dookoła. Proste - choć niepraktyczne - za każdym razem wpisywać taaaki długi ciąg - jeszcze w konsoli - bleee (tutaj żartuję ;-)).
Jak umilić sobie życie?
Na początku zakładam, iż mamy zainstalowane porządane dodatkowe paczki językowe (np. dla jezyka polskiego w angielskim środowisku).
Dodanie aliasu do .bashrc w katalogu domowym
Dopiszmy coś takiego w ~/.bashrc (albo sytem-wide - pewnie gdzieś w /etc ;-)):
alias polski='LC_ALL="pl_PL.UTF-8"'
Teraz możemy odpalić polską wersję wpisując w konsoli:
$ polski gedit
Dodanie aliasu do "Uruchom"
Jeszcze w czasach Windowsa nauczyłem się korzystać z "WIN+R" - przyśpieszało to znacznie odpalanie aplikacji. Domyślne okno dialogowe "WIN+R" (czyli ALT+F2) w Gnome pozostawia wiele do życzenia w kwestii Usablility IMO. Dlatego preferuję (i polecam) gmrun - malutką aplikację z ogromnymi możliwościami - czyli tak jak lubimy najbardziej :).
Instalujemy gmrun z repo Ubuntu. Następnie w pliku konfiguracyjnym programu (w /etc/gmrunrc) dopisujemy linijkę jak poniżej:
URL_polski = LC_ALL="pl_PL.UTF-8" %s
Od teraz w wierszu poleceń gmrun możemy napisać polski:gedit i co się odpali? TAK! Polski Gedit :-). I to było do zapamiętania.
Ostatnie Komentarze
88-88-888